Praca dla szklarza w Glasgow - aktualne ogłoszenia i oferty pracy dla szklarzy z Glasgow na FACHPRACA.pl. W glasgow rynek pracy szklarzy czeka!
Obywatele Polski mogą zwiedzać Uzbekistan bez wyrabiania wizy, dzięki wprowadzeniu ruchu bezwizowego dla Polaków. Musisz jednak pamiętać, by w czasie podróży mieć przy sobie ważny paszport. Ten dokument powinien być aktualny przez co najmniej 6 miesięcy, licząc od dnia wyjazdu. W Uzbekistanie będziesz mógł przebywać przez 30 dni.
Jest to grupa dla Polaków poszukujących samozatrudnienia. Prosimy o wzajemny szacunek i zamieszczanie tylko ofert pracy lub czegokolwiek związanego z
Zgodnie z danymi GUS, w naszym kraju blisko 37 milionów osób deklaruje narodowość Polską. Jednocześnie, poza granicami mieszka od 13 do nawet 16 milionów Polaków.
. W Niemczech jest ponad pół miliona wolnych miejsc pracy. Firmy zza Odry robią wszystko, żeby zachęcić Polaków do wyjazdów na kontrakty. Operatorzy wtryskarek, ślusarze i elektrycy mogą zarobić nawet 10 tys. zł brutto miesięcznie. Najniższe od 22 lat bezrobocie u zachodniego sąsiada sprawiło, że niemieccy przedsiębiorcy coraz chętniej szukają pracowników w Polsce. To także efekt długoletniego blokowania rynku pracy przed cudzoziemcami. Bariery zniesiono wprawdzie w ubiegłym roku, ale nie spowodowało to gwałtownego napływu imigrantów, czego obawiali się Niemcy. Do pracy przyjechało raptem 26 tys. Polaków, czyli 10 razy mniej niż zakładał niemiecki od zaraz Teraz ofert, jakie dostają urzędy pracy i agencje pośrednictwa, jest trzy razy więcej niż przed rokiem. Co ciekawe, pracowników poszukują też firmy z landów wschodnich, w których dotąd o pracę było najtrudniej. - W tym momencie mamy do obsadzenia 44 stanowiska. Dla porównania w ubiegłym roku było ich kilkanaście. Firmy poszukują wykwalifikowanych pracowników produkcji, ślusarzy, spawaczy i elektryków - mówi Tadeusz Gospodarczyk, wicedyrektor WUP w nie brakuje również dla informatyków, budowlańców, kierowców, pielęgniarek i opiekunów osób starszych. Ponieważ seniorów w starzejącym się niemieckim społeczeństwie gwałtownie przybywa, zapotrzebowanie ciągle rośnie. W górę idą również wynagrodzenie za opiekę nad seniorami. Osoba z dobrą znajomością języka niemieckiego dostanie na rękę 5800 zł miesięcznie, z komunikatywną 4200 zł.„Socjal” jak marzenie Wysokie zarobki to nie jedyny sposób, żeby zachęcić rodaków do wyjazdów na kilkumiesięczne kontrakty. Pracodawcy kuszą premiami i świadczeniami socjalnymi, tzw. rozłąkowym, czyli rekompensatą za to, że pracownik rozstaje się z rodziną. Ta wynosi ok. 40 euro dziennie i jest de facto drugą pensją. Do tego becikowe i odliczenie kosztów dojazdu do rodziny w kraju. Dla rodziny z dwójką dzieci to oszczędności rzędu 500 euro Firmy dbają o zakwaterowanie swoich pracowników, pomagając im znaleźć lokum albo płacąc czynsz. Opłaca im się nawet kupować i remontować stare bloki, przeznaczając je na mieszkania. Wszystko, byle tylko ściągnąć kadrę - twierdzi Artur Ragan z agencji Work którzy nie znają niemieckiego, pracodawcy wysyłają na bezpłatne kursy językowe. Można zaliczyć je również w Polsce, ok. 3 miesiące przed planowanym ofertami jest ogromne. Tylko w Rzeszowie aplikacje na prace w Niemczech złożyło 73 studentów, dwukrotnie więcej niż rok temu. - Efekty dla lokalnej gospodarki mogą być pozytywne, bo pieniądze zarobione na kilkumiesięcznym kontrakcie będą wydawane na Podkarpaciu. Pobudzi się także nasz rynek pracy, bo mniej wykwalifikowanej kadry oznacza, że trzeba będzie o nią bardziej zabiegać, oferując chociażby wyższe wynagrodzenia – tłumaczy Andrzej Sawicki, ekonomista z Rzeszowa. – Ważne, żeby niemieckie oferty nie spowodowały kompletnego drenażu regionalnego rynku ze specjalistów. - poszukiwani fachowcy w Niemczech(stawki brutto za miesiąc)Mechatronik:6,3 tys. po szkole9,5 tys. z doświadczeniem12,5 tys. na linii produkcyjnej15,6 tys. w dziale konstrukcji Mechanik samochodowy:9 tys. z doświadczeniem10 tys. z tytułem mistrzowskim w zawodziePielęgniarka: 7 - 12 w sklepie: 6-8 5 – 7 9 tys. miesięcznieSpawacz: 7 tys. zł miesięcznieŚlusarz narzędziowy: 9,3 tys. w dziale personalnym23,6 tys. w dziale klientów strategicznych20,2 tys. w dziale ITDane agencji Work Express i WUP w RzeszowiePolecane ofertyMateriały promocyjne partnera
Perspektywa lepszego życia, stabilna gospodarka, położenie geograficzne – to tylko niektóre z powodów, dla których coraz więcej Polaków decyduje się na emigrację do ojczyzny naszych zachodnich sąsiadów. Co jeszcze przemawia za tym, że Polacy wybierają życie w Niemczech? Ojczyzna naszych zachodnich sąsiadów staje się przez Polaków najbardziej obleganym krajem Unii Europejskiej. W niemieckich miastach mieszka i pracuje już ponad dwa miliony Polaków. Ta liczba z każdym rokiem rośnie. Dlaczego Polacy wybierają pracę w Niemczech? Jednym z najczęstszych powodów wyjazdu do Niemiec jest chęć polepszenia obecnego statusu życia. Wielu Polaków uważa, że w ojczystym kraju nie ma perspektyw na godne życie: wieczna pogoń za pracą i pieniądzem, niepewność jutra, wyrzeczenia, brak stabilności itd. Za pracą w Niemczech przemawia także rozwinięta tam gospodarka, która daje poczucie niezmienności w kwestii pracy i zarobków. Na niemieckim rynku brakuje rąk do pracy, a tamtejsi pracodawcy coraz częściej i chętniej sięgają po pracowników ze Wschodu Europy, w tym także po Polaków. Niemiecki rynek pracy coraz częściej przemawia za emigracją młodych ludzi (studentów, uczniów), którzy za zachodnią granicą kraju szukają przede wszystkim pracy dorywczej/ sezonowej. Bo za tydzień pracy w Polsce, mogą dostać tyle samo, ile pracując w Niemczech jeden dzień. Położenie geograficzne to kolejny powód emigracji naszych rodaków do Niemiec. Dobre połączenia komunikacyjne (kolejowe, lotnicze, autobusowe) niemieckich i polskich miast sprawia, że będąc na emigracji w każdej chwili (i to dosłownie!) można odwiedzić rodzinę i znajomych, którzy zostali w Polsce. Często zdarza się też tak, że osoby decydują się na wyjazd do Niemiec, ponieważ ktoś z rodziny, przyjaciół już tam jest, mieszka, pracuje i jest zadowolony.
Ogłoszenia otagowane z 'praca dla Polaków' (1405) Na produkcji dań gotowych bez języka praca Norwegia od zaraz w Bergen 2022 Dam pracę w Norwegii, Praca bez znajomości języka | | 30 lipca 2022 Fabryka z Bergen potrzebuje od zaraz Polaków do pracy w Norwegii. Zatrudnienie 2022 bez znajomości języka na produkcji dań gotowych. Zakwaterowanie darmowe zape... ilość wszystkich wyświetleń: 43, dzisiaj: 0 Bez języka oferta pracy w Danii przy produkcji jogurtów od zaraz w Kopenhad... Dam pracę w Danii, Praca bez znajomości języka | Sikker | 30 lipca 2022 Od zaraz w Kopenhadze dla Polaków oferta pracy w Danii bez znajomości języka przy produkcji jogurtów i serków. Zatrudnienie z zakwaterowaniem na miejscu zapewni... ilość wszystkich wyświetleń: 106, dzisiaj: 1 Bez języka praca Czechy na produkcji klimatyzacji samochodowych od zaraz w ... Dam pracę w Czechach | Aktualne Oferty | 26 lipca 2022 Do podjęcia aktualna od zaraz praca w Czechach dla Polaków. Zatrudnienie w Libercu na produkcji klimatyzacji samochodowych bez znajomości języka. Pracodawca zap... ilość wszystkich wyświetleń: 46, dzisiaj: 0 Praca w Czechach bez języka produkcja elektroniki od zaraz Pardubice Dam pracę w Czechach, Praca bez znajomości języka | Aktualne Oferty | 23 lipca 2022 Zatrudnienie w Pardubicach bez znajomości języka dla Polaków. Aktualna od zaraz praca w Czechach na produkcji elektroniki. Zakwaterowanie bezpłatne będzie zapew... ilość wszystkich wyświetleń: 33, dzisiaj: 0 Bez znajomości języka praca w Niemczech na produkcji kosmetyków od zaraz Ha... Dam pracę w Niemczech | Aktualne Oferty | 19 lipca 2022 Fabryka z Hamburga potrzebuje od zaraz Polaków do pracy w Niemczech. Zatrudnienie 2022 bez znajomości języka na produkcji kosmetyków. Zakwaterowanie zorganizuje... ilość wszystkich wyświetleń: 66, dzisiaj: 0 Od zaraz oferta pracy w Czechach bez języka na produkcji foteli samochodowy... Dam pracę w Czechach | Aktualne Oferty | 19 lipca 2022 Zatrudnienie bez znajomości języka dla Polaków w Bor u Tachova. Aktualna od zaraz praca w Czechach na produkcji foteli samochodowych. Zakwaterowanie darmowe zap... ilość wszystkich wyświetleń: 67, dzisiaj: 0 Bez znajomości języka praca Norwegia na produkcji czekolady od zaraz w Oslo... Dam pracę w Norwegii | Aktualne Oferty | 16 lipca 2022 Fabryka słodyczy z Oslo potrzebuje od zaraz Polaków do pracy w Norwegii. Zatrudnienie na produkcji czekolady bez znajomości języka z zakwaterowaniem, które zape... ilość wszystkich wyświetleń: 159, dzisiaj: 1 Bez znajomości języka na produkcji napojów Niemcy praca od zaraz fabryka Ha... Dam pracę w Niemczech | Aktualne Oferty | 12 lipca 2022 Bez znajomości języka do podjęcia praca w Niemczech przy produkcji napojów. Zatrudnienie w fabryce z Hamburga od zaraz również dla Polaków. Zakwaterowanie zorga... ilość wszystkich wyświetleń: 69, dzisiaj: 0 Od zaraz Czechy praca na produkcji części samochodowych bez języka Prostějo... Dam pracę w Czechach, Praca bez znajomości języka | Aktualne Oferty | 12 lipca 2022 Na produkcji części samochodowych potrzebne od zaraz osoby do pracy w Czechach. Zatrudnienie w Prostějov dla Polaków bez znajomości języka. Zakwaterowanie darmo... ilość wszystkich wyświetleń: 76, dzisiaj: 0 Od zaraz na produkcji kosmetyków praca Holandia bez znajomości języka w Ven... Dam pracę w Holandii, Praca bez znajomości języka | Aktualne Oferty | 9 lipca 2022 Bez znajomości języka do podjęcia praca w Holandii na produkcji kosmetyków. Zatrudnienie w fabryce z Venlo od zaraz dla Polaków. Zakwaterowanie darmowe zorganiz... ilość wszystkich wyświetleń: 90, dzisiaj: 0
Kraje UE czekają na informatyków z Polski. W Szkocji szanse mają angliści, w Szwecji lekarze, w Holandii spawacze Jeszcze przed rozszerzeniem Unii Europejskiej Niemcy ostrzegały, że do starej Piętnastki może napłynąć 4 mln pracowników z nowo przyjętych państw, przede wszystkim z dotkniętej znacznym bezrobociem Polski. Jak te katastrofalne dla lokalnych rynków pracy scenariusze mają się do rzeczywistości dzisiejszej Unii? Z opublikowanego kilkanaście dni temu raportu European Citizen Action Service (ECAS), organizacji pozarządowej, czuwającej nad przestrzeganiem praw obywatelskich w Europie, wynika coś zupełnie przeciwnego. Pracownicy z Polski i innych państw Europy Środkowo-Wschodniej zajęli w Wielkiej Brytanii, Irlandii i Szwecji – czyli w krajach, które nie wprowadziły okresów przejściowych – niewiele ponad 200 tys. miejsc pracy. W sumie zaś przez cały pierwszy rok członkostwa w Unii na Zachodzie legalnie pracowało 450 tys. Polaków. Polski anglista w… Szkocji – Ten raport obala mity. Udowadnia, że strach przed polskim hydraulikiem nie znalazł potwierdzenia. Pracownicy z nowych krajów członkowskich nie opanowali naszych rynków pracy – komentowała eurodeputowana Zielonych, Jeanne Lambert, dodając, że obywatele nowych państw członkowskich zatrudniają się tam, gdzie nie chcą pracować inni. Co więcej, korzystający z ich usług obywatele Wielkiej Brytanii (gdzie we wspomnianym okresie pracę podjęło niespełna 100 tys. Polaków), Irlandii (40 tys.) i Szwecji (ponad 13 tys.) nie kryją zadowolenia z jakości wykonywanej pracy. I myślą o nowych grupach zawodowych, które chętnie widzieliby na własnych rynkach pracy. Na potwierdzenie tych opinii niedawno pojawiła się w polskich mediach informacja o ofercie lokalnych władz Szkocji, które chciałyby zwerbować do swoich szkół nauczycieli z naszego kraju, przede wszystkim matematyków i anglistów. Z jak dużym spotka się odzewem? – Do zagranicznych propozycji mam sceptyczny stosunek – przyznaje Małgorzata Gajewska, młoda nauczycielka angielskiego. – Ostatnie lata w Polsce upłynęły pod znakiem wielkiej reformy oświaty. I ten czas nauczyciele spędzili na przystosowywaniu się do nowych warunków. Wyjazd to znowu konieczność przeniesienia się do zupełnie innych realiów. Nie sądzę, by wielu pedagogów było w stanie sprostać temu zadaniu. Mnie zachęciłby bodziec merytoryczny, wyzwanie, by zrobić coś, czego nigdy nie robiłam. Ale w zeszłym roku urodziłam dziecko i nie chciałabym postępować pochopnie. A taka decyzja może się na człowieku zemścić. Znam kilka osób, które wyjechały za granicę i szybko wracały. Przerosły ich inny system pracy, zupełnie nowy program, odmienne tradycje. Tego rodzaju argumentacji nie sposób odrzucić. Ale z drugiej strony… – Trzeba korzystać z każdej możliwości wyjazdu – zachęca Lidia Jastrzębska ze Związku Nauczycielstwa Polskiego. Jej zdaniem, obecnie jest na to idealny moment. – W najbliższych 10-15 latach czeka nas niż demograficzny, co oznacza, że problemem polskich szkół nie będą braki kadrowe, ale sytuacje zgoła odmienne. Oczywiście, za granicą naszym nauczycielom nie będzie łatwo. Najlepiej więc, by wyjeżdżali młodzi, mający najmniej kłopotów z dostosowaniem się. Obecnie w Szkocji pracuje już kilkudziesięciu polskich nauczycieli, głównie w Glasgow i Edynburgu. Wśród nich przeważają specjaliści nauczania początkowego, matematycy, chemicy i angliści. Ich liczba stawia nas na drugim miejscu po Niemcach wśród zagranicznych pedagogów. Jednak jeśli Szkoci przekonają Polaków do pomysłu pracy u siebie, nauczycieli z Niemiec czeka niechybna deklasacja. Do zajęcia jest bowiem jeszcze przynajmniej kilkaset miejsc pracy. Ale wakaty to niejedyny powód, dla którego polscy nauczyciele są tam pilnie poszukiwani. John Gunstone, wysoki rangą urzędnik szkockiego ministerstwa oświaty, tłumaczy, że szkockie społeczeństwo staje się coraz bardziej zróżnicowane etnicznie. – I dlatego lokalny rząd przyjął założenie, że środowisko szkolne powinno to odzwierciedlać – mówi. Jak zatem starać się o pracę w Szkocji? Na początek trzeba wypełnić formularz rejestracyjny w Głównej Radzie Nauczania Szkocji. Podstawowym wymogiem jest znajomość języka angielskiego na wysokim poziomie (nie liczą się oficjalne certyfikaty, lecz zdanie testu językowego). Ważne są odpowiednie kwalifikacje do pracy w szkole – obok dyplomu uniwersyteckiego przydadzą się uprawnienia nauczycielskie i doświadczenie zawodowe. A walczyć jest o co, ponieważ średnie zarobki znacznie przewyższają nauczycielskie pensje w Polsce. Początkujący nauczyciel może liczyć na 19,5 tys. funtów rocznie, czyli około 10 tys. zł miesięcznie. Wspomóc starzejących się Szwedów Podobną życiową szansą może się okazać praca w Szwecji, gdzie brakuje lekarzy i pomocniczego personelu medycznego. Sprawa jest o tyle nagląca, że Szwedzi są starzejącym się narodem i coraz więcej osób wymaga rozbudowanego i sprawnie działającego systemu opieki medycznej. Szwedzcy specjaliści prognozują, że do 2030 r. w służbie zdrowia będzie trzeba zatrudnić ponad 100 tys. nowych pracowników. A w sytuacji, gdy we własnym społeczeństwie trudno o wystarczającą liczbę nowych rąk do pracy, zagraniczni specjaliści mogą być jedynym rozwiązaniem. Lecz nie tylko z tego powodu polscy lekarze są w Skandynawii mile widziani. Chodzi też o to, że szwedzki personel medyczny bardzo wysoko ocenia tych Polaków, którzy już tam pracują. Wśród Szwedów, którym zdarzyło się już pracować zarówno z polskimi, jak i niemieckimi lekarzami, ci pierwsi cieszą się o wiele lepszą opinią. Lekarze myślący o podjęciu pracy w Szwecji muszą mieć minimum pięć lat doświadczenia zawodowego. Najbardziej poszukiwani są: lekarze rodzinni i interniści z I lub II stopniem specjalizacji do pracy w przychodniach, okuliści, onkolodzy, laryngolodzy, neurolodzy, pediatrzy, patolodzy, ginekolodzy, kardiolodzy i anestezjolodzy. Tak jak w Szkocji i w tym przypadku jest o co zabiegać. Lekarze w Szwecji mają 40-godzinny tydzień pracy. Dodatkowo mają możliwość brania dyżurów nocnych i pod telefonem, za które wynagrodzenie jest często dwukrotnie wyższe niż za pracę w normalnym systemie. Zarobki w szwedzkiej służbie zdrowia są inne ze względu na staż pracy i specjalizację. Przeciętnie lekarz może tam zarobić 25-60 tys. koron miesięcznie. A to w przeliczeniu na złotówki daje około 12,5-30 tys. zł. Po pracę za Odrę Najbliższym zagranicznym rynkiem pracy dla Polaków pozostają Niemcy. Niestety, za Odrą praca dla obywateli nowej UE pozostaje dobrem reglamentowanym. Osoby, które ukończyły 18 lat, mogą pracować maksymalnie przez cztery miesiące w roku kalendarzowym jako pracownicy sezonowi w rolnictwie, gastronomii, hotelarstwie, sadownictwie i w tartakach. Formalności załatwiane są przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, a podania o pracę należy składać w wojewódzkich urzędach pracy (WUP). Jeszcze w latach 90. Polacy opanowali 90% niemieckiego rynku sezonowych prac rolnych i sadowniczych. Dominowali na niższych posadach w sezonowej gastronomii i hotelarstwie. Niemcy bowiem niechętnie podejmowali się sprzątania czy mycia naczyń. W całym 2004 r. przez takie stanowiska przewinęło się ponad 200 tys. Polaków. Wiele wskazuje na to, że w bieżącym roku tak dużej liczby zatrudnionych nie da się powtórzyć. A wszystko za sprawą regulacji prawnych UE – od 1 lipca br. niemiecki pracodawca przyjmujący polskich pracowników sezonowych musi odprowadzać za nich składki ubezpieczeniowe do polskich oddziałów ZUS. Dla przedsiębiorców oznacza to wzrost kosztów o 20% (wynikający z konieczności zapłacenia połowy składki emerytalnej i rentowej oraz całej wypadkowej i na Fundusz Pracy), co zapewne zniechęca wielu z nich do zatrudniania Polaków. Przynajmniej oficjalnego, bo niewykluczone, że zaowocuje to wzrostem szarej strefy (już teraz w odniesieniu do Polaków szacowanej nawet na 500 tys. osób rocznie). Jeśli chodzi o polskiego pracownika, wprowadzone zmiany spowodują pomniejszenie wysokości wynagrodzenia o 27%, odciągane od pensji na opłatę jego części składek (do tej pory średnia stawka godzinowa dla pracownika sezonowego wynosiła 5,6 euro, z czego 1 euro przeznaczane było na utrzymanie). Mimo ograniczeń nie jest niemożliwe uzyskanie w Niemczech stałego zatrudnienia. Jeżeli niemiecki pracodawca zgodzi się przyjąć do pracy Polaka, musi uzyskać pozwolenie na jego zatrudnienie. Także przyszłego pracownika nie ominie załatwianie formalności, ponieważ w WUP trzeba złożyć podanie i inne wymagane dokumenty, np. świadectwa wykształcenia. Na niemieckim rynku są branże, w których brakuje chętnych do pracy. Największe szanse na stałe zatrudnienie mają specjaliści – lekarze i informatycy. Niemcy poszukują też polskich pielęgniarek do opieki nad osobami starszymi i chorymi, fizykoterapeutów, rehabilitantów oraz cukierników, piekarzy, kucharzy, mechaników samochodowych, stolarzy, a także wykwalifikowanych pracowników budowlanych. Jeśli Włochy, to na północ Choć włoski rząd wprowadził ograniczony dostęp do rynku pracy dla obywateli Czech, Estonii, Łotwy, Litwy, Polski, Słowenii, Słowacji i Węgier, osoby z wykształceniem medycznym, szczególnie pielęgniarki i pielęgniarze, bez problemów znajdą zatrudnienie. Poza kontyngentem i bez konieczności uzyskiwania pozwolenia we Włoszech mogą również zarobkować profesorowie, wykładowcy uniwersyteccy i naukowcy. Ci jednak nie wydają się zainteresowani tą ofertą. – Naukowcy zawsze mieli dużo możliwości pracy na Zachodzie – tłumaczy Anna Leszkowska z Komitetu Badań Naukowych. – Po wejściu do Unii wiele się nie zmieniło. Jak już ktoś wszedł w międzynarodowy obieg konferencji, spotkań i debat, to już potem unosił się na fali. I wcale nie musiał wyjeżdżać na stałe. Zresztą nie wydaje mi się, by naukowcy specjalnie garnęli się do wyjazdów. Wystarczy spojrzeć na schemat kariery naukowej – ciągle pierwsze tytuły, magistra czy doktora, zdobywa się w kraju. Mało kto zaczyna karierę na europejskich uczelniach. Tam ciągle możliwości robienia kariery naukowej przez Polaków nie są zbyt duże. Wróćmy jednak do Włoch – do grona uprzywilejowanych zaliczają się również kadra kierownicza, tłumacze, osoby odbywające szkolenia lub staże we włoskich przedsiębiorstwach oraz pracownicy międzynarodowych firm czasowo przeniesieni do Włoch. Pozostałym, zmuszonym zdobywać pozwolenia, najłatwiej o pracę sezonową przy winobraniu oraz zbieraniu owoców i warzyw. Jadąc do Włoch, trzeba jednak pamiętać, że jest tam duże bezrobocie – w skali kraju utrzymujące się na poziomie 8%, ale w regionach południowych sięgające nawet 24%. Generalnie zatem najlepiej szukać zatrudnienia w części środkowej i północnej. Typowo rolnicze zajęcia oferuje cudzoziemcom również Holandia. Lecz i tam, niestety, istnieją ograniczenia w zatrudnianiu nowych obywateli UE – przez dwa lata od momentu zjednoczenia konieczne jest uzyskanie zezwolenia na pracę (ten wymóg nie dotyczy mieszkańców Cypru i Malty). Dziś na plantacjach cebulek kwiatowych oraz warzyw i owoców sezonowo pracuje wielu Polaków. Bardzo popularne wśród naszych rodaków są także prace w szkółkach drzewek i krzewów ozdobnych, ścinanie kwiatów oraz pielęgnacja ogrodów (przeciętnie 25 zł za godzinę). Poszukiwane są także osoby chętne do pracy przy sortowaniu ryb, owoców i warzyw. I one zarabiają około 25 zł za godzinę (nie otrzymują zwrotu kosztów zakwaterowania, ale mogą liczyć na darmowy przejazd). Do pracy w Holandii poszukiwani są polscy spawacze. Muszą jednak – poza legitymowaniem się świadectwami zawodowymi – znać przynajmniej w stopniu podstawowym język angielski lub niemiecki. Szansę na pracę mają też Polacy szukający zatrudnienia przy produkcji niektórych towarów przemysłowych, ewentualnie na budowach, w magazynach lub przy pakowaniu towarów do handlu. Młode Polki chętnie wyjeżdżają do Holandii jako au pair. Miesięczne kieszonkowe dla opiekunek to średnio 250 euro. Na lepsze zarobki liczyć mogą osoby z wyższym wykształceniem i znajomością języków obcych. Podobnie jak w całej Europie chętnie są przyjmowani do pracy polscy informatycy i przedstawiciele służby zdrowia. Miesięczne zarobki pielęgniarek i pielęgniarzy w tym kraju wahają się od 1,4 tys. do 2 tys. euro. *** Podsumujmy – wśród rodaków na unijnych rynkach pracy dominują robotnicy sezonowi. Ale wzięciem cieszą się też wysokiej klasy specjaliści, przede wszystkim informatycy i lekarze. Niemal pół miliona osób, które w ciągu kilkunastu miesięcy pracowały w krajach UE, to dużo. Co więcej, według wspomnianego raportu ECAS, wśród wyjeżdżających najwięcej było ludzi młodych, w wieku 18-34 lat. “Polsce grozi drenaż dobrze wykwalifikowanych kadr i stopniowa ucieczka całego pokolenia”, biła na alarm jedna z opiniotwórczych gazet. Bo choć większość pracuje poniżej swoich kwalifikacji, liczba wyjeżdżających będzie wzrastać wraz z rokrocznym wysypem skazanych na bezrobocie w kraju absolwentów. Czy rzeczywiście tak się stanie? Cóż, wypada mieć nadzieję, że te pesymistyczne scenariusze sprawdzą się w takim stopniu jak niedawne zapowiedzi najazdu na starą UE taniej siły roboczej ze Wschodu. Aaaby nie na czarno Według danych polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, w 2004 r. legalną pracę w innych krajach UE podjęło 95 tys. Polaków w Wielkiej Brytanii 95 tys. w Niemczech 50 tys. we Włoszech 30 tys. w Holandii 30 tys. w Irlandii Podobne wpisy
praca w glasgow dla polaków